W 2005 roku Steve Jobs wygłosił do studentów Uniwersytetu Stanford kultowe już dziś przemówienie. W przemówieniu tym powiedział o najważniejszych, przełomowych momentach swojego życia oraz podzielił się ze słuchaczami swoimi przemyśleniami odnośnie tak samego życia jak i biznesu.

Nie da się połączyć kropek patrząc do przodu – to jedna z wielu pereł, którą mogliśmy usłyszeć w tym przemówieniu. O co chodziło S. Jobsowi? Niezależnie od włożonych wysiłków, nie da się zaplanować z góry naszej życiowej ścieżki. Życie jest zbyt nieprzewidywalne. To co wydaje się smutne i złe w danym momencie – rozstanie z dziewczyną, utrata pracy, „zmarnowanie” 4 lat na rozwój firmy, która nigdy nie miała szans – może zasiać ziarno, z którego po jakimś czasie wyrośnie olbrzymi Twój sukces. Nie bądźmy zbyt przywiązani do myśli o tym, jak powinno wyglądać Twoje życie. Stawiajmy kolejne kropki i ufajmy, że w końcu same się one połączą.

„Musisz w coś zaufać – intuicje, przeznaczenie, życie, karmę, cokolwiek. Uwierz, że kropki jakoś połączą się same. Takie podejście nigdy mnie nie zawiodło.” Twierdzi Steve Jobs.

Źródło: artykułu „Jak zmienić świat według Steva Jobsa” Forbes.pl


Podziel się