Fragment wypowiedzi Ellen Langer, profesor psychologii na Harvard University, który ukazał się w tym roku w marcowym magazynie „Charaktery”:

„Po 35 latach badań okazuje się, że bezmyślność” którą rozumiem jako bezrefleksyjność (ang. mindlessness) , jest niestety wszechobecna. Przez większość czasu jesteśmy „nieobecni” i bezrefleksyjni, i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Kolejne badania dowodzą, że zwiększenie refleksyjności (ang. mindfulness) powoduje poprawę kreatywności i kompetencji. Podnosi tez poczucie szczęścia, poprawia zdrowie, a nawet przedłuża życie. Refleksyjność, którą badam, to po prostu dostrzeganie nowych rzeczy… Dostrzeganie nowości osadza nas w teraźniejszości i sprawia, że uświadamiamy sobie towarzyszącą nam nieodłącznie niepewność. Uświadomienie sobie, że wcale nie znamy czegoś tak dobrze, jak nam się wydawało, podtrzymuje nasze zainteresowanie i uwagę…dań okazuje się, że bezmyślność” którą rozumiem jako bezrefleksyjność (ang. mindlessness) , jest niestety wszechobecna. Przez większość czasu jesteśmy „nieobecni” i bezrefleksyjni, i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Wiele ograniczeń, które wydają nam się realne, tak naprawdę są wynikiem naszej bezrefleksyjności – mylimy bowiem stabilność naszego umysłu czy nastawiania umysłowego ze stabilnością zachodzących zjawisk. W świecie wciąż mają miejsce zmiany. Jeśli staramy się coś zatrzymać, to tracimy kontrolę”.


Podziel się