Warto hartować ciało i umysł – wywiad z Adrianem Zielińskim (złotym medalistą Igrzysk Olimpijskich w Londynie w podnoszeniu ciężarów)

Adrian Zielinski o tym, jak zaczynał przygodę z ciężarami – „…najpierw trenowałem w Więcborku, bo w Mroczy nie mieliśmy żadnego zaplecza. Pożyczaliśmy sprzęt od zaprzyjaźnionych klubów. Koszt zakupu sztangi to około 15 tys. zł. Dla klubu, który dopiero zaczyna, to dużo. Gdy jednak w kraju organizuje się mistrzostwa Europy czy świata, można wystąpić o tzw. dosprzętowienie. Dziś jest już u nas bardzo dobrze, chociaż uważam, że warto hartować ciało i umysł. Im cięższe warunki, tym lepsze później wyniki. Gdybym od początku miał wygodnie, być może nie byłbym dzisiaj w tym miejscu. A tak nic mnie już nigdzie nie zaskoczy”.

Adrian Zielinski o przygotowaniach do Igrzysk – W pewnym momencie tak poświęciłem się przygotowaniom, że zerwałem kontakt ze znajomymi. Nie miałem czasu. Wolałem skoncentrować się na przygotowaniach. Teraz zaczynają się odzywać. Nie wiem jednak czy starczy mi zdrowia…

…Razem z trenerem Jerzym Śliwińskim wiedzieliśmy, że jestem dobrze przygotowany. Zrobiliśmy wszystko, co można było zrobić. Gdy wychodziłem na olimpijski pomost miałem właśnie taką świadomość. Całe swoje życie przepracowałem po to, by wystąpić na igrzyskach. Marzyłem o tym złocie i nie mogło wyjść inaczej, choć wiem, że rywale byli bardzo mocni. Byłem jednak przygotowany też na to, że mogę wrócić ze srebrem czy brązem. A nawet bez medalu, bo taki jest sport…

Źródło: sport.onet.pl


Podziel się